przez jan123 » środa, 11 sie 2010, 18:01
Zawsze mnie zadziwia postawa roszczeniowa moich sąsiadów i brak umiejętności posługiwania się Internetem. W końcu znalezienie adresu i nr telefonu Posesji, nawet jak się regularnie ignoruje zebrania Wspólnoty, w cale nie jest takie trudne. Podobno istnieje taki wynalazek jak google. Zawsze pozostaje też 'kartkowa' książka telefoniczna. Poza tym w mojej klatce telefon i email są ok.
Co do składu Zarządu, to podobnie ta kwestia nie wymaga jakieś wielkiej ekwilibrystyki. Adres meilowy do Zarządu był wielokrotnie podawany na zabraniach i jest dostępny w Posesji a na forum Prezes Wspólnoty czasami odpisuje. Naprawdę nie bijmy piany tam gdzie nie trzeba.
Zgadzam się natomiast, że sprawa rowerów ciągnie się strasznie długo, ale jest to także nasza wina tj. mieszkańców (właścicieli lokali), bo stosowne uchwały Walnego Zgromadzenia dotyczące wykorzystania nadwyżki finansowej za zeszły rok, w tym przeznaczenia ich na inwestycje, uzyskały moc dopiero m-c temu. "Olewanie" zebrań skutkuje czasochłonnym "dobieraniem" podpisów.
Przypuszczam, że huśtawki, stojaki na rowery i kwiatki na patia nie są za darmo, a tym bardziej nie należą się jako wakacyjny bonus od Zarządu i administracji.
To samo tyczy się garaży, które bez nakładów będą nadal zalewane, bo są pewne wady instalacji deszczowej. Wystarczy spojrzeć pod nogi, na stan kratek odpływowych w podłodze garażu.
Na koniec trzymającym rowery, wózki, kartony i inne ciekawostki na korytarzach pragnę pogratulować wyjątkowo uprzejmej postawy sąsiedzkiej.